Hipermarkety spożywcze w Europie

Historia sklepów wielkopowierzchniowych w Europie rozpoczęła się w miejscowości Annecy we Francji położonej w regionie Rodan Alpy (środkowo-wschodnia Francja), gdzie swoją pierwszą placówkę w 1963 roku ulokowali Marcel Fournier oraz Louis Defforey, założyciele Carrefoura. Nie był to duży sklep, lecz jedynie pierwszy samoobsługowy supermarket- pierwowzór obecnego hipermarketu. Powstał on na skrzyżowaniu 5 ulic stąd też właśnie pochodzi nazwa Carrefour oznaczająca w języku francuskim „skrzyżowanie”. Lokalizacja pierwszej dużej placówki oraz nazwa nie jest przypadkowa, gdyż zależność hipermarketu od infrastruktury drogowej jest ogromna. Francja jest nie tylko „ojczyzną” hipermarketów, ale także krajem, w którym ta forma dystrybucji rozwinęła się najsilniej. Francja, gdzie handel był bardzo rozdrobniony przekształciła się w ciągu 15-20 lat w kraj o największym udziale hipermarketów w rynku detalicznym. Jeszcze w 1960 roku udział sklepów o powierzchni do 120 m2 w obrotach francuskiego handlu detalicznego wynosił 98,5% podczas gdy obecnie jest to już tylko 50%.  Ekspansja obiektów wielkopowierzchniowych na terenie Francji związana była najbardziej z migracją ludności ze wsi do miast, a w związku z tym zwiększeniem liczby ludności miast i ich rozwojem przestrzennym. Powstawały nowe dzielnice mieszkaniowe, które potrzebowały infrastruktury handlowej. Nowe obszary w miastach stwarzały sieciom handlowym we Francji możliwość zakupu tańszych gruntów zlokalizowanych głównie na peryferiach, bądź przy ważnych szlakach komunikacyjnych, w odróżnieniu od niektórych krajów Europy Zachodniej, gdzie wysokie ceny gruntów spowodowały nie przyjęcie się formuły sklepów wielkopowierzchniowych. Tak właśnie było w przypadku Wielkiej Brytanii, gdzie sklepy o bardzo dużej powierzchni pojawiały się wraz rozbudową i wzrastającą liczbą mieszkańców poszczególnych dzielnic miejskich a drogie tereny podmiejskie przeznaczane były pod zabudowę jednorodzinną bądź tereny zielone.

Siłą każdego hipermarketu była od samego początku przynależność do sieci. Każdy nowo powstający hipermarket oznaczony był charakterystycznym logo, które w wyraźny sposób odróżniało go od innych obiektów. Innowacyjny pomysł oznaczania obiektów handlowych zarówno logiem jak i nazwą podsunął Francuzom M. Trujillo amerykański ekonomista, który już w latach 60-tych uważał hipermarkety za „supermarkety jutra”.

Do Hiszpanii francuska formuła hipermarketu została przeniesiona w latach siedemdziesiątych. Wówczas hiszpański handel był bardzo rozdrobniony i niedoinwestowany, a olbrzymie problemy przy uzyskiwaniu pozwoleń na otwieranie wielkopowierzchniowych obiektów, zniechęcały zagranicznych inwestorów do otwierania nowych sklepów. Dopiero po upadku reżimu gen. Franco w połowie lat siedemdziesiątych i liberalizacji zasad prowadzenia inwestycji zagranicznych, największe francuskie sieci handlowe (Carrefour, Continent i Auchan) zaczęły masowo wkraczać na teren Hiszpanii tworząc takie sieci jak: Pryca, Continente oraz Alcampo. W 1995 r. sieć Pryca ( kontrolowana przez Carrefoura) liczyła już 50 hipermarketów, Continente 42, a należące do Auchan sklepy Alcampo obecne były w 22 miastach Hiszpanii. Rozmieszczenie tych hipermarketów nie było jednak równomierne. Skoncentrowane były głównie w najbogatszych i najbardziej zaludnionych regionach Hiszpanii (głównie w Andaluzji, Katalonii, wokół Madrytu oraz Walencji). Warto podkreślić, że Polska jest często porównywana przez francuskie sieci do Hiszpanii, możemy się więc spodziewać, że rozwój hipermarketów w Polsce będzie porównywalny z przekształceniami jakie miały miejsce w Hiszpanii w latach siedemdziesiątych.

W Niemczech rola hipermarketów jest znacznie mniejsza niż supermarketów i dyskontów a ich liczba i średnia wielkość są wyższe niż w innych krajach europejskich. Liderami niemieckiego rynku pod względem nasycenia są Metro, Asko i Kaufland a spośród zagranicznych inwestorów francuska sieć Promodes, która połączyła się z Carrefourem w 1999 r.

We Włoszech podobnie jak w Hiszpanii wielkie sieci handlowe napotykały na ogromne bariery podczas próby wejścia na rynek w latach siedemdziesiątych. Spowodowane to było głównie wadliwym ustawodawstwem oraz brakiem dostatecznej wiedzy włoskich operatorów handlowych na temat formuły hipermarketu, gdyż Włosi nastawieni byli głównie na rozwój supermarketów. Próby penetracji rynku przez francuskie sieci handlowe zakończyły się fiaskiem, natrafiając na liczne problemy prawne i administracyjne. Dopiero w latach osiemdziesiątych włoskie sieci handlowe stworzyły pierwsze hipermarkety w tym kraju, a w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych na włoski rynek zaczęły wchodzić francuskie sieci (te same, co w Hiszpanii), którym nie udało się wejść na rynek dwadzieścia lat wcześniej. We Włoszech hipermarkety nie zdobyły dużego udziału w rynku i nie są popularne wśród ludności. Należy również zaznaczyć, iż sklepy zagranicznych sieci handlowych we Włoszech wyróżniają się znacznie mniejszą powierzchnią od obiektów wielkopowierzchniowych w Europie a ich koncentracja występuje głównie na zdecydowanie bogatszej północy kraju i jest znacznie wyższa niż w innych częściach Włoch.

Wielka Brytania jest dość specyficznym rynkiem, między innymi przez inną terminologię niż w pozostałych krajach europejskich. Mianem superstores Brytyjczycy określają obiekt handlowy o powierzchni 2300- 4650 m2 natomiast hypermarket to sklep o powierzchni przekraczającej 4650 m2. Rynek wielkich obiektów wielkopowierzchniowych, choć jest ich niewiele, jest zdominowany przez rodzimą sieć Tesco oraz amerykańsko-brytyjską spółkę Wal-Mart-Asda, która stawia swoje hipermarkety na peryferiach dużych miast.

Hipermarkety budowlane w Europie

Od kilkudziesięciu lat na europejskim rynku działają również hipermarkety specjalistyczne. Są to przede wszystkim obiekty typu DIY „Do It Yourself”, co w języku polskim oznacza „zrób to sam”, a w Polsce znane głównie jako hipermarkety budowlane typu „dom i ogród”, bądź specjalistyczne. Podobnie jak w przypadku hipermarketów spożywczych, markety z artykułami wyposażenia wnętrz mają swoje korzenie we Francji, gdzie w 1926 roku Adolphe Leroy wraz z małżonką założyli pierwszy sklep z artykułami amerykańskiego demobilu, sprzedając artykuły po znacznie niższych cenach. Firma Państwa Leroy nie miała konkurencji na rynku przez kilkadziesiąt lat. Dopiero na początku lat 70-tych powstały kolejne europejskie firmy zajmujące się handlem artykułami wyposażenia wnętrz.

Rozwój sieci wielkopowierzchniowych w Polsce po 1990 roku

Wraz ze zmianą ustroju politycznego i systemu gospodarczego Polski zaczęły napływać od 1991 r. inwestycje zagranicznych koncernów handlowych. Firmy te potrzebowały około 4-5 lat by otworzyć pierwsze placówki na rynku polskim. Okres ten nie był jednak przypadkowy, gdyż duże sieci handlowe potrzebują zwykle właśnie tyle czasu by podjąć decyzję dotyczącą wejścia na nowy rynek zagraniczny znajdujący się w procesie transformacji, gdyż wiąże się to z ryzykiem, jakie może ponieść sieć w razie nieudanej próby wejścia na nowy rynek. Jednak w związku z bardzo szybkim rozwojem gospodarczym Polski, wzrostem poziomu życia, coraz większą liczbą samochodów a także dużą liczbą przestrzeni pod inwestycje, zagraniczne sieci handlowe weszły na rynek Polski w 1995 r. otwierając pierwszy hipermarket (Hit) w Warszawie.

W Polsce na początku lat 90-tych istniała wielka potrzeba wprowadzenia na rynek sklepów wielkopowierzchniowych znanych w Europie od dziesiątek lat. Wcześniej sklepów takich praktycznie nie było. Istniały jedynie małe, bardzo rozdrobnione sklepy, oferujące mały wybór produktów po zawyżonych cenach. Udział sklepów o powierzchni do 40 m2 w ogólnej sprzedaży na polskim rynku detalicznym wynosił 37%, natomiast obiekty o powierzchni do 100 mrealizowały 14% ogólnego obrotu w branży spożywczej. Oznacza to, że w 1995 r. obie kategorie sklepów posiadały 51% udział w ogólnej sprzedaży na rynku polskim. Super i hipermarkety miały niewielki udział w sprzedaży nie przekraczając 1% w 1996 r. W ciągu 5 lat udział ten zwiększył się do 8% w 2000 r. W porównaniu z krajami Europy zachodniej w Polsce nadal przeważa drobny handel. 90% Polaków robi zakupy w małych osiedlowych sklepach o powierzchni nieprzekraczającej 50 m2. We Francji, Wielkiej Brytanii i Danii udział drobnego handlu wynosi zaledwie 5-10 % natomiast we Włoszech i Hiszpanii, gdzie ekspansja hipermarketów rozpoczęła się stosunkowo później wskaźnik ten wynosi 30-40%.Wskaźnik ten może w Polsce szybko się jednak zmienić, gdyż następuje w ostatnich latach bardzo dynamiczny wzrost liczby hipermarketów. W latach 1993-1996 otwarto 27 obiektów liczących powyżej 2500 m2 powierzchni, w 1997 i 1998 r. przybyło dalszych 30, a pod koniec 2002 r. było ich w naszym kraju już 160. Na koniec 2006 roku liczba obiektów wielkopowierzchniowych wyniosła 188 a w marcu 2009 r. aż 236! (tylko spożywcze, nie licząc Kauflanda, gdyż spośród 116 marketów tylko część spełnia kryteria obiektu wielkopowierzchniowego). Do tego należy doliczyć hipermarkety budowlane, których obecnie jest 153 (wliczając jedynie 20 marketów NOMI spełniających kryteria obiektu wielkopowierzchniowego), elektroniczne (63), sportowe (11) i z wyposażeniem wnętrz.

Część hipermarketów w Polsce działa w ramach ogromnych centrów handlowych lub retail parków mających na celu zagwarantowanie szerszej oferty produktów w ramach tego samego miejsca. Coraz częściej klienci przyjeżdżający na zakupy chcą zmaksymalizować użyteczność czasu poprzez zakupy w jednym miejscu zamiast przemieszczania się w różne miejsca. Zauważyły to również sieci handlowe, które coraz częściej stawiają Centra Handlowe z hipermarketem spożywczym, specjalistycznym oraz dużą galerią handlową. Dobrym przykładem takiej sieci jest Auchan i Leroy Merlin, które od wielu lat z powodzeniem stawiają takie właśnie Centra Handlowe. Kolejnym dobrym przykładem jest Grupa Metro, która jako właściciel takich marek jak: Real, Praktiker (do 2005 r.) i Media Markt budowała te sklepy w ramach jednego kompleksu handlowego. Dodatkowo niektóre z sieci handlowych w celu przyciągnięcia większej liczby klientów budują na terenie swych centrów handlowych i hipermarketów stacje benzynowe oferujące paliwo po znacznie korzystniejszych cenach niż tradycyjne sieci petrochemiczne.

Ze względu na dość duże nasycenie rynku obiektami wielkopowierzchniowymi w dużych miastach oraz coraz mniejszą liczbę miejsc pod nowe inwestycje, większość z sieci spożywczych (Tesco, Carrefour, Kaufland, E.Leclerc) rozpoczęło ekspansję w mniejszych miastach ( 50 tys. mieszkańców i mniejszych), gdzie hipermarkety dotychczas były rzadkością.